Złomowanie samochodów - dobry pomysł na biznes

Co dziesiąty czterokołowiec sprowadzony w ostatnim roku do naszego kraju przybył na Dolny Śląsk. Za kilka lat powinny trafić na złomowisko, jednak tu pojawia się kłopot - brakuje kompetentnej sieci recyklingu.




fachowcy


Do najbliższego, dysponującego koncesję punktu skupu zepsutych aut nie powinno być dalej niż 50 km w linii prostej od punktu zamieszkania czy siedziby posiadacza pojazdu - to jedynie jeden z ustępów nowej „ustawy wrakowej”. Ustawa już działa, jednak na stworzenie gigantycznej i ekologicznej sieci skupu oraz recyklingu aut pozostał czas do przyszłego roku. Wedle założeń, sieci zbierania pojazdów muszą zapewnić wszelkie przedsiębiorstwa, jakie w ciągu roku sprowadzą do naszej ojczyzny więcej niż tysiąc aut. Nie muszą jednak otwierać własnych punktów, mogą parafować umowy z przedsiębiorcami, którzy w ich imieniu skupować będą auta. Gdy importerzy tego nie zrobią, uiszczą za każdy sprzedany czterokołowiec nawet 500 złotych. Pieniążki zasilą system recyklingu.


test


Posiadacz skupu trudni się również demontażem aut albo prowadzi kolejny biznes taki jak giełda samochodów powypadkowych. Zarabia przede wszystkim na sprzedaży odzyskanych funkcjonalnych części zamiennych. Kokosy zarobić mogą wielkie firmy, które uruchomią na terytorium kraju sieć punktów recyklingu czterokołowców. Najpierw należy zainwestować. Budowa dzisiejszej stacji demontażu, do jakiej trafią wozy ze skupów, to koszt 1,5 mln zł. Tu będą demontowane i sortowane.




nadwozie oraz inne metalowe elementy zostaną oddane jednostkom rozdrabniającym, które przyszykują surowiec do ponownego użytku. Lecz uwaga, sam młyn do metalu - to wydatek niemal trzydziestu milionów zł.
2018/01/17